"Odkrywamy tajemnice Kalisza i regionu kaliskiego"
  Imagina
 

W  tych  samych  latach,  w  których  ludowe  liryki ukazały dojrzałość i oryginalność poezji Konopnickiej, z całą swobodą nawiązuje ona nadal do zasobów poe­tyki   romantycznej.   Obok   wielu   drobnych   wierszy i obszernych poematów (np. Mojżesz, Z ksiąg proroc­kich,  In exitu Israel, Jan Hus),  zawartych w oma­wianych trzech seriach Poezji, najbardziej ambitnym utworem nawiązującym wszechstronnie do romanty­cznego nurtu był poemat lmagina. Publikowany frag­mentami w latach 1886 — 7, wydany został w całości dopiero w roku 1912. Żartobliwie odsłaniając patro­nów swego zamierzenia („O, Don Juanie i Panie Zbi­gniewie!   Złą,  waćpanowie,  wskazaliście  drogę swym epigonom...")   próbuje   autorka   stworzyć   nową   od­mianę symbolicznej opowieści poetyckiej. Główny wą­tek tematyczny utworu to swoista biografia duchowa bohatera — Lucyla. Dzieje jego walki z Megistelejdą — Imaginą, postacią fantastyczną, łudzącą poezją, a skrywającą okrucieństwo, symbolizować miały star­cie poetyckich marzeń z trywialnością i grozą życia. W szeroko rozbudowanej dygresyjnej warstwie po­ematu występują, znane skądinąd czytelnikom Konop­nickiej, liczne aluzje wiążące się z realną sytuacją kraju: protest przeciw zaborcom, sprawa wyzwolenia mas ludowych. W utworze, którego wątki rozwijają się w fantastycznej, półbaśniowej scenerii, znalazła wydatne miejsce krytyka skierowana przeciw dawne­mu władaniu szlachty i współczesnej burżuazyjnej społeczności. Obok nich przedmiotem pełnych pasji zarzutów stał się Watykan, oskarżony o skrajne zma­terializowanie i przymierze z wrogami wolności na­rodów. Jedną z najbardziej sugestywnych scen poe­matu stanowi romantyczna wizja ludowej rewolty pod przewodem „Anioła pól", „Anioła chat", „Anioła ciemnicy wszelkiej i otchłani". Rewolta, do której do­łącza bohater, zapowiada czas nadejścia „pomsty krzywdzonego". Pewna niejasność wątków, nadmierna luźność kon­strukcji sprawiają, że lmagina zawodzi jako próba symbolicznej odmiany powieści poetyckiej. Wiele jed­nak fragmentów posiada wybitną wartość. Przejmu­jący ton patosu patriotycznego, odwaga krytycyzmu łączą się w nich z opanowaniem poetyckiego warszta­tu w formach trudnej, bo do mistrzostwa doprowa­dzonej przez Słowackiego, oktawy. Konopnicka pod­trzymuje tu zresztą wyraźnie jego wzory, zacho­wuje — inaczej niż jej współcześni — właściwą ro­mantykom giętkość i swobodę toku rytmicznego. Z wydaniem Fragmentów dramatycznych, trzech serii Poezji i Obrazków oraz czasem powstawania Ima-giny zamyka się pierwszy bujny rozdział twórczości pisarki. Choć już wówczas próbowała sił w publicy­styce i krytyce literackiej, okres ten. przede wszystkim utrwalił pozycję Konopnickiej-poetki. Trzeba tu  jednak dodać,  że  wśród współczesnych pisarce podstawą uznania stały się nie tylko te utwo­ry, które nadal zachowały moc wzruszania i wybitną wartość poetycką,   jak   np.   ludowe   liryki,   niektóre obrazki   i   fragmenty    czy   poematy    wzorowane   na utworach wielkich romantyków. Także inne  wiersze, mniej od tamtych udane, skażone   wielosłowiem, re­toryczną przesadą lub zbyt  ściśle realizujące wzory przyjętej sylabotonicznej poetyki, oceniane były jako duży   sukces   artystyczny.   O  takimi   przyjęciu   cało­kształtu niemal poezji Konopnickiej   decydował z jed­nej  strony gust  epoki,  obcy następnym pokoleniom, z drugiej zaś sprzyjała podobnym ocenom zasłużona popularność pisarki jako „poety pokolenia", reagują­cego  czujnie  na  aktualne problemy    ideowe   i   zja­wiska społeczne. Po latach ostrożniej i bardziej kry­tycznie odczytujemy utwory poetki.    Obok nie przy­ćmionych czasem, wybitnych rangą artystyczną i na­dal   głęboko   przejmujących   -    dostrzegamy   takie, które zachowały jedynie znaczenie dokumentu kultu­ralnego, dzięki ważnej i postępowej roli, jaką spełniły w swojej epoce. U schyłku lat osiemdziesiątych otwiera się nowy rozdział w życiu pisarki. Dotychczas, prócz krót­kich podróży zdrowotnych do Czech, Austrii, Włoch i Szwajcarii oraz niewielu wypraw na Podlasie, Pole­sie, do Wilna i Grodna, cała sfera jej życia prywat­nego, działalności pisarskiej, redakcyjnej (wspomniany „Świt", 1884-86) i społecznej (m. in. opieka nad więźniami) skupiała się niemal wyłącznie w War­szawie. Następne dwudziestolecie upłynie pod zna­kiem nieustannej tułaczki po Europie, w warunkach materialnych przygniatająco trudnych. Decyzję opuszczenia kraju w roku 1890 wymusiły na pisarce przede wszystkim tragiczne powikłania ro­dzinne związane z chorobą umysłową jednej z córek. Trudności jednak w przyjazdach na tereny zaboru rosyjskiego, z jakimi spotykała się stale w latach następnych, wynikały już z przyczyn mniej prywat­nych: z niechęci władz carskich usposobionych wo­bec niej mocno podejrzliwie. Z dowodami tej nie­chęci stykała się zresztą nieustannie: wyjątkowo złośliwie znęcała się nad jej twórczością cenzura, często wręcz odrzucając teksty, władze wydały zakaz obchodu jubileuszu 25-lecia pracy pisarskiej w War­szawie. Minione lata pobytu na prowincji polskiej i w sto­licy przyniosły pisarce rzetelną znajomość wielu śro­dowisk, obdarzyły ją bogactwem podniet tematycz­nych i ideowych. Z czasów tych wyniosła Konopnicka tyle impulsów i materiałów-studiów zachowanych w usłużnej pamięci, że przez długie jeszcze lata po­wracać one będą w motywach ideowych i pomysłach fabularnych. W latach następnych wędruje po całej niemal Europie; nie mogła osiąść nigdzie na dłużej, gdyż nie posiadała osobistego paszportu. Na wydanie tego dokumentu nie zgodził się mąż, z którym od 1876 r. pozostawała w separacji, nie przeprowadzając jednak rozwodu. W podróżach tych zdobyła pisarka nowe horyzonty porównawcze, kształciła smak na ar­cydziełach sztuki plastycznej, muzyce, teatrze. Za­razem   nigdy   nie   zrywała   osobistego i   literackiego kontaktu z krajem.  Śledziła bystro nurtujące w nim przemiany,   zawsze   bliska   i   oddana  jego   sprawom czujnie reagująca na przejawy dążeń wyzwoleńczych i   nowe  akty   represji    zaborczych.   Poza    regularną współpracą literacką i publicystyczną z wydawnictwami i  prasą  wszystkich  zaborów,  utrzymywała  stałą łączność z organizacjami społecznymi i oświatowymi m. in. z  „Macierzą Szkolną", licznymi towarzystwami ludowymi, komitetami pomocy dla wywłaszczonej lud­ności Poznańskiego, towarzystwami opieki nad więź­niami oraz zrzeszeniami polskimi na emigracji, a tak­że  z  „Ogniskiem"  słowiańskim w Pradze. Była  Ko­nopnicka  jedną   z  czołowych  organizatorek protestu opinii   publicznej   całego   świata    przeciw    okrucień­stwom pruskim we Wrześni  (1901 r.). W akcji teł zdobyła sprawie polskiej ogromną popularność m. in. we Włoszech  i  Francji. Podobnie czynnie reagowała na ponawiane ustawy pruskie o wywłaszczeniu (m  in w roku  1886,  1908), po ostatniej  z nich publikując słynną Rotę. Pieśń ta w sposób wyjątkowy zrosła się z losami narodu   -  w dobie niewoli wyrażała pragnienia wyzwoleńcze, wiernie towarzyszyła walczącym W 1902 r. wspólnym staraniem najwybitniejszych Pisarzy,   działaczy   kulturalnych   i   rzesz czytelników zorganizowane zostały w Krakowie i Lwowie -  gdyż na obchód w Warszawie nie zezwoliły władze - uro­czystości    25-lecia    pracy    pisarskiej    Konopnickiej W darze narodowym otrzymała wówczas upragniony „kąt własny", mały dworek z ogrodem w Żarnowcu na   Podkarpaciu. Tam   znaleźć  mogła  wreszcie   stały punkt oparcia po latach bezdomności. Zły stan zdro­wia jednak i trwające mimo sławy kłopoty finansowe nadal często zmuszały ją do wyjazdów. Do ostatnich lat brała Konopnicka gorący udział w życiu społecznym; w dniach rewolucji 1905—7 r., mimo wieku i choroby, pospieszyła do Warszawy, by nieść pomoc uwięzionym i ich rodzinom. U kresu lat osiemdziesiątych twórczość pisarska Konopnickiej wzbogaca się o wiele nowych dziedzin. Nadal ukazują się zbiory poezji oryginalnych, publi­kowanych często poza Królestwem, z uwagi na szyka­ny cenzury traktującej je — i słusznie — jako mani­festację patriotyzmu. By nie zamykać swym utwo­rom ostatecznie drogi do zaboru rosyjskiego, nowe tomiki poetyckie wydaje pisarka często pod pseudo­nimem. Opatrzone więc jej nazwiskiem bądź imie­niem przybranym ukazują się m. in. zbiorki: Kwiaty i pieśni (1890), Poezje, seria IV (1896), Linie i dźwięki (1897), Damnata (1900), Italia (1901), Śpiewnik hi­storyczny (1904), Ludziom i chwilom (1905), Nowe pieśni (1905), Glosy ciszy (1906). Ogłasza także Ko­nopnicka tłumaczenia poetyckie i prozaiczne zdumie­wające swą różnorodnością; są to m. in. przekłady utworów P. Heysego, H. Heinego, J. Vrchlickiego, E. Rostanda, G. Hauptmanna, E. Amicisa, L. Acker-manna, A. K. Kortuma, A. Negri, G. d'Annunzia. W tych latach poczynają się ukazywać kolejne zbiory nowel, szkiców i obrazków: Cztery nowele (1888), Moi znajomi (1890), Na drodze (1893), Nowele (1897), Ludzie i rzeczy (1898), Na normandzkim brzegu (1904). W obu dziedzinach — poezji i prozy — uprawia Konopnicka twórczość dla dzieci; wrócimy do niej jeszcze w dalszym przeglądzie. Zarazem, obok oko­licznościowej   publicystyki   i   reportaży, rozwija   poważną pracę  krytyczno-literacką.  Obejmuje  ona  do­robek  pisarzy  przeszłości  i   współczesnych,   polskich i obcych, zawiera recenzje i ulotne szkice, portrety twórców i analizy poszczególnych dzieł, obszerne źró­dłowe rozprawy i pełne temperamentu polemiki. Ko­nopnicka pisze wiele o swych współczesnych,   m. in. o  Prusie,   Orzeszkowej,   Dygasińskim  i   Sienkiewiczu, o Rapackim i Bałuckim, o Jeżu i Kraszewskim. Z prze­szłości  najchętniej   wybiera  wielkich  i pomniejszych romantyków:   Słowackiego  i  Mickiewicza,  Lenartowi­cza, Zaleskiego. Interesuje się twórczością Niemca -G. Hauptmanna,  Francuza -   E. Rostanda, Węgra  -E. Madacha, Czecha — J. Vrchlickiego. Nieliczne tylko spośród   tych   tekstów   wydane   zostały  w  zbiorach książkowych,   jak   np.   część   studiów o   Mickiewiczu (O mickiewiczowskiej „Odzie do młodości" 1890, Z ro­ku  Mickiewiczowskiego  1898,  Mickiewicz:  jego  życie i duch 1899),  o  Słowackim  (O  „Beniowskim"  1911), o Sienkiewiczu,  Asnyku,  Zaleskim, Rostandzie   (Trzy studia 1902, Szkice 1909). Dziesiątki ciekawych roz­praw czekają jeszcze na przypomnienie i wydanie.

W bogatym dorobku poetyckim tych lat, obok kon­tynuacji   omówionych   już    przy   okazji   pierwszych trzech serii motywów i pomysłów, dochodzą do głosu nowe zainteresowania tematyczne,, a także szereg is­totnych   problemów   i   wątpliwości   natury   ideowej. Pisarka mimo oddalenia od kraju, nadal mocno z nim związana, zdawała sobie sprawę z głównych tenden­cji   rozwojowych    charakterystycznych    dla    schyłku w. XIX, choć sama nigdy nawet pośrednio nie ucze­stniczyła   w   działalności   żadnego   stronnictwa   czy partii. Mocne zaangażowanie społeczne Konopnickiej, szczególnie wyraziste w pierwszym okresie pracy pi­sarskiej, miało charakter całkowicie wolontariuszowski, choć wynikało z racjonalnej i uczuciowej soli­darności z klasami ujarzmionymi w społeczeństwie burżuazyjnym. Solidarność ta polegała przy tym nie tylko na współczuciu dla skrzywdzonych, ale także na uznaniu ich prawa do emancypacji. Hamowała ją jednak obawa przed gwałtownością walki klasowej; trafnie uchwycił tę cechę Kelles-Krauz mówiąc o ście­raniu się w świadomości pisarki wpływów autora Trzech psalmów i jego polemisty. Rozszerzenie ruchu robotniczego, a zarazem for­mowanie się programów wyzwolenia narodowego w różnych — robotniczych i burżuazyjnych — par­tiach politycznych z nową ostrością wysunęły pro­blem stosunku między walką klasową a sprawą od­zyskania niepodległości. Problemu tego nie mogło ominąć całe pokolenie rówieśników pisarskich Konop­nickiej. W jej zaś twórczości odwaga patriotyczna, intensywny protest przeciw wszelkim formom kom­promisu z zaborcami stanowiły od chwili warszaw­skiego debiutu cechę niezmiernie silną i powszechnie odczuwaną tak przez społeczeństwo, w kraju, jak też Polaków na obczyźnie.

Mimo zdecydowanie demokratycznej koncepcji na­rodu, jaką wyznawała Konopnicka, mimo podkreśla­nej przez nią wielokrotnie pogardy dla taktycznego wyzyskiwania żywiołowego patriotyzmu mas ludo­wych w celach partii reprezentujących interesy klas posiadających, nie posiadała pisarka sprecyzowanego poglądu na sposób złączenia obu dążeń: emancypacji społecznej i narodowej. Stąd nierzadkie w jej twór­czości (zwłaszcza w mocno zabarwionym dydaktyz­mem Śpiewniku historycznym) zachęty do jednomyśl­nej akcji wszystkich klas w celu odzyskania samo­dzielnego bytu narodowego, sąsiadujące ż trzeźwym i dramatycznym przedstawieniem konfliktów we­wnętrznych społeczeństwa. Pogłosy owych niepokojów i wahań najwyraźniej przeniknęły do symbolicznego dramatu Prometeusz i Syzyf (1892), odnaleźć je można również wśród cy­towanych zbiorów. Jednocześnie z poezji tych, towa­rzysząc dramatycznym świadectwom martyrologii na­rodowej (wstęp do poematu Unici, Przez głębinę), nigdy nie ustępują utwory jednoznaczne w swym ra­dykalnym demokratyzmie. Przypomnijmy cykl 3 Maj, Ave Patria, wiersze nawiązujące do rewolucyjnych tradycji słowiańskiego braterstwa Wiosny Ludów (Na zjazd w Kromieryżu, Braciom Czechom) i surowe, na wzór przypowieści ewangelicznych stylizowane, osądy tych, „co krzywdę płodzą" (Z mojej Biblii). Podtrzymuje również pisarka w całej pełni wyrażane niejednokrotnie (por. Fragmenty dramatyczne, Imagina i in.) potępienie politycznych akcji Watykanu (por. Po zwiedzeniu kościoła jubileuszowego w Rzy­mie) oraz hierarchii kościelnej w kraju. Przy swej niewątpliwie wyznawczej postawie zachowuje daleko posunięty krytycyzm wobec dogmatów wiary katolic­kiej, tolerancję i niezależność poglądów. Zasób doświadczeń wyniesionych z lat wędrówek po Europie wykorzystała pisarka w twórczości poetyckiej i prozaicznej. Wiersze Italii, francusko-włoski cykl Drobiazgów z podróżnej teki zawierają utwory na­leżące do najlepszych osiągnięć ówczesnej poezji. Znajomość zgromadzonych na ziemi włoskiej pamią­tek kultury, wrażliwość na uroki południowego pej­zażu wzbogaciły wyobraźnię poetki nową skalą barw i kształtów. Jednocześnie umocnienie poczucia wagi słowa, dyscypliny poetyckiej składni, tak widoczne np. w znakomitym cyklu Z mojej Biblii, obfitość pomysłów rytmicznych i stroficznych sprawiają, że po­ezje te, przyjmowań z entuzjazmem przez współ­czesnych, zachowały po latach swą urodę.



przejdź do Nowelistka

 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (1 wejścia) tutaj!  
 
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja